Rejestracja | Logowanie

Zapomniałeś hasła? |

Aktywne Miejsce

Ściana Wspinaczkowa AZS Poznań

Adres: Pułaskiego

Miasto: Poznań

Województwo: wielkopolskie

Dodali do ulubionych: 6

Dyscypliny (1):
Wspinaczka
Wyposażenie (2):
Parking Szatnia

Opis:

Ściana AZS - otwarta w godzinach

Poniedziałek 17.00 - 21.00
Wtorek - Piątek 16.00 - 21.00
Sobota, Niedziela 17.00 - 21.00

Ściana istnieje od 1996 roku. Ma wysokość 7 - 7,5 metra. Jest to ściana typowo boulderowa.

Najczęściej wspinają się tutaj studenci oraz ludzie, którzy wspinają się już od kilkunastu lat. Przedział wiekowy jest różny, przychodzą dzieci, młodzież szkół średnich, gimnazjalnych, studenci także osoby starsze. Jest to ściana dla wszystkich – opowiada Mikołaj Włocławski, „opiekun” ściany, instruktor wspinaczki sportowej - Osoby, które tu przychodzą często mają rozpisane treningi. Poza tym są trenerzy, zawsze można z kimś pogadać, potrenować, o coś się zapytać.

Jest to ściana „niekomercyjna”, a więc ściana typowo treningowa, przeznaczona dla osób myślących o bardziej profesjonalnym wspinaniu. Przychodzą tu osoby w różnym wieku od lat siedmiu po osoby starsze.

- Można też się wspinać z liną, jednak to za niska ściana by był efekt, unikamy tego. Pracujemy głównie nad techniką, siłą, bardziej przydatniejszymi rzeczami. Gdy nie jest się ograniczonym linią zyskuje się komfort ruchów każdą stronę, w każdej płaszczyźnie ściany, można robić trawersy. Asekurację stanowią materace gimnastyczne. Trzeba uważać tak jak w skałach. Uczymy się przez to jakiejś odpowiedzialności. Jednak jest bezpiecznie, nie było tu żadnego wypadku – opowiada Mikołaj Włocławski.

Można się tutaj również nauczyć wspinać, skorzystać z fachowych porad i to bez dodatkowych opłat.
- Organizujemy kursy wyjazdowe w skałach, jednak unikamy typowego „kursu” na ścianie, związanego z wynajęciem instruktora i płaceniem za niego. U nas wystarczy, że ktoś przyjdzie, poprosi by coś pokazać, wyjaśnić i pokazujemy - tłumaczy Mikołaj Włocławski - Nikogo za pierwszym razem niczego nie nauczysz. Trzeba przychodzić, „bawić się” i dopiero po okresie adaptacji zacząć coś konkretnego robić. Unikam czystej komercji, tu jest bardziej pomaganie, przyjacielska atmosfera. Nie pobieramy super opłat, jesteśmy by pomóc.


Dodali do ulubionych: (6):

Komentarze

Anna Jagoda Łojewska

Anna Jagoda Łojewska, 2009-10-09 16:44

Byłam z podopiecznymi, dziękuję, Panie Mikołaju. Mam nadzieję, że uda się dla nas znaleźć regularny czas na zajęcia. Dzieci są zachwycone, rodzice też obiecali wchodzić. Ja szukam możliwości stałego treningu. Więcej wejść ze zdjęciami na www.ars.org.pl pozdrawiam

Miejsce dodane przez: Daniel N.